Ciekawostki z życia USA
Ciekawostki z życia USA
featured
Mój tydzień
Najlepszy widok na znak Hollywood
10:00 PMMascara Los Angeles
Dziewięć białych liter widniących na wzgórzu prawie 92 lata, stały się symbolem marzeń, nadziei i możliwości dla wielu z nas. Niewątpliwie jeden z pierwszych atrakcji w Los Angeles odwiedzany przez turystów. 14-sto metrowy napis Hollywood można już dostrzec z 1-10N FWY wybierając się w stronę centrum LA. Jednak wiele osób spędza sporo czasu w poszukiwaniu idealnego miejsca, by znak Hollywood pięknie wkomponował się do naszej kolekcji zdjęciowej.
A w tym czasie, kiedy zima przypomina wiosnę :)
Au Pair
Ciekawostki z życia USA
FAQ
FAQ, czyli najczęściej zadawane pytania
10:00 PMMascara Los Angeles
To już drugi post dotyczący pytań, które od Was regularnie dostaje.
Pytania podzieliłam na 3 części: Au Pair, college i życie w LA.
Jeśli pytania gdzieś się powtórzyły, to z góry najmocniej przepraszam, ale niektóre z pytań nagminnie się pojawiają, więc nawet i dobrze by sobie je utrwalić :)
Jeśli jesteście zainteresowani jakie odpowiedzi udzieliłam do poprzednich pytań zadawanych od Was, odsyłam do tego POSTA, a teraz zapraszam Was na dzisiejsze FAQ.
Pytania dotyczące Au Pair
Ile i w jakim wieku
najlepiej mieć host dzieci?
Najlepszy wiek dla mnie to albo szkolny, kiedy
pracy nie jest za wiele, albo maluchy, kiedy dają wiele radości. Każdy obawia się
trójki lub czwórki dzieci, twierdząc, że sobie nie poradzi. Osobiście
stwierdzam, że taka ilość dzieci jest lepsza niż opieka nad jedynakiem czy
dwójką. Prawda jest taka, ze dzieciaki w wiekszości czasu bawią się razem.
Natomiast jedynak szybko sie nudzi i wymaga dużej uwagi ze strony innych.
Chyba, ze jest to noworodzony bobo, to wtedy bym sie skusila:)
Ciekawostki z życia USA
32 dziwne rzeczy, o których Amerykanie nie zdawają sobie sprawy
10:09 PMMascara Los Angeles
1. Say CHEESE
źródło: google
Czujesz się niezręcznie korzystając z toalety
publicznej, kiedy z pomiędzy szpar w drzwiach widzisz ludzi czekających za
Tobą, aż wyjdziesz. Szpary są tak wielkie, że ludzie spokojnie mogą Cię
widzieć, siedząc na toalecie ;)
Dla innych to tylko zwykłe budowle, a dla mnie to aż tylko budowle, które za każdym razem robią na mnie takie same niesamowite wrażenie. I to nie ważne, czy widzę je kilkakrotnie w tygodniu, zawsze im się przypatruje i kiedy tylko mogę, wyciągam aparat i robię zdjęcia.
I mamy nowy 2015 rok. Idealny czas na podsumowanie moich wniosków dotyczących samych Amerykanów i ich zachowań. Nie jest to krytyka w stosunku do nich, a wynik obserwacji, które da się zauważyć na samym początku przebywania z nimi.
A o to szczęśliwa 13-tka :)
Nie było by nic dziwnego w powiedzeniu dziękuje, jeśli dana osoba zrobiła coś miłego dla tej osoby, a ta osoba chce po prostu się odwdzięczyć i wyrazić swoją uprzejmość. Dziwną rzeczą natomiast jest, kiedy dostajesz sms, a w wiadomości jest napisane: " Could you do some grocery shopping? Thank you". No nic, musisz to zrobić a Ty nie masz nic w tej sytuacji do powiedzenia. Thank you już zostało z góry powiedziane, żeby nie było trzeba się o niego ubiegać po zrobieniu tej czynności ;)
Porównanie życia w LA i NYC z przymrużeniem oka ;)
1. Los Angeles: korki na autostradzie czy też na bocznej ulicy prowadzącej z Santa Monica do San Gabriel Valley. Czyt.: korki w LA są wszędzie.
New York: korki są wtedy, kiedy szósty pociąg został wstrzymany na Union Square a Ty jesteś w pośpiechu.
Kiedy to w Polsce przygotowane są groby, kupowane kwiaty i znicze na Święto Zmarłych, to w USA trwa szaleństwo na zakup dziwacznych stroi czy też wyścig na jak najlepiej udekorowany dom w sąsiedztwie. Domy są przyozdabiane w szelakie sieci pajęczyn, czaszki, trumny, gigantyczne pająki , wiedźmy no i oczywiście podświetlane świeczkami dynie. A wszystko to zaczyna się miesiąc przed samym świętem Halloween.
Niewątpliwie jest to czas najbardziej wyczekiwany przez najmłodszych, ale dzieci jak i dorośli przebierają się za potwory, takie jak wampiry, duchy czy czarownice. Kostiumy są również oparte na postaciach z telewizji. Wybaczalne w tym dniu jest, kiedy dorośli ubiorą nieco skąpe kostiumy, uwydatniające części, które byłyby uznane za niestosowne w dniu codziennym.
Oprócz wszystkim nam znanym zabawa dla dzieci 'trick or treat'
( cukierek albo psikus), są również organizowane imprezy dla młodzieży i dorosłych oraz straszne farmy, gdzie tworzone są specjalne scenerie wyglądające niczym wystrój planu filmów grozy.
W Los Angeles straszne farmy można zobaczyć w m.in Universal Studios, Knotts Scary Farm czy The Queen's Mary Dark Harbor.
Ten post powstał tak naprawdę dzięki Waszej pomocy. To Wy zadajecie pytania, a ja na nie odpowiadam. Dostawane regulanie te same pytania, postanowiłam umieścić w jednym miejscu, gdzie każdy będzie mógł mieć do nich dostęp.
Moje dotychczasowe doświadczenia, odczucia i w jakimś tam stopniu wiedza, nakierowała mnie na te właśnie odpowiedzi. Jeśli ktoś spotkał się z innymi doświadczeniami niż ja, chce coś dodać lub stwierdza, że jestem w błędzie, proszę mnie poprawić. Każdy chce, aby te odpowiedzi na pytania były jak najbardziej rzetelne :)
Moje dotychczasowe doświadczenia, odczucia i w jakimś tam stopniu wiedza, nakierowała mnie na te właśnie odpowiedzi. Jeśli ktoś spotkał się z innymi doświadczeniami niż ja, chce coś dodać lub stwierdza, że jestem w błędzie, proszę mnie poprawić. Każdy chce, aby te odpowiedzi na pytania były jak najbardziej rzetelne :)
Jak najlepiej poruszać się w LA nie mając do dyspozycji samochodu? Taksówka, autobus, inne?
Na początek polecam autobusy lub metra. Może być to uciążliwe, długie i monotonne ale jakoś trzeba zacząć. Jeśli decydujemy się na podróż autobusem, można wziąć również ze sobą rower, który będzie zabezpieczony na przodzie autobusu. Tutaj można znaleźć rozkłady jazd autobusów i metr metro.net .
Ile kosztuje używane auto w Stanach, które będzie w dobrym stanie?
Pomiedzy $2500 do $3500 juz mozna kupic dobre uzywane auto:) Wystrzegaj sie aut typu jak np. VW, sa tanie ale jesli sie popsuje, to naprawa może kosztować naprawdę dużo. Bardzo popularną marką jest Honda, która rzadko sie psuje a naprawa nie kosztuje tak wiele.
Teoretycznie to lato powinno nas rozpieszczać, słońce przypiekać pięknie naszą skórę, a jesień dać nam trochę swobody i odpoczynku. Ale to tylko teoria, która tutaj w LA raczej się nie sprawdza. Rtęć w termometrach wskazuje całą trzydziechę, woda leje się strumieniami (niestety nie w rzekach), tyłki kleją się nam do siedzeń no i o starannym pedicure lepiej pamiętać ;)
Kto jak kto, ale ja będę wyczekiwać z utęsknieniem deszczu!
Z mojego dzisiejszego DIY wyszła totalna klapa, najprostsze naleśniki na świecie nie wyszły jak u mamy, więc nie ma innego wyjścia jak zasiąść na kanapie, "opłakiwać te smutki" i spróbować ruszyć te moje dwie lewe ręce do napisania Wam czegoś w końcu bardziej pożytecznego. Może chociaż jedna rzecz mi dzisiaj wyjdzie na dobre ;)
Wiele tematów przewinęło się na moim blogu, ale jak do tej pory nie wspomniałam nic o kosztach związanym mieszkania w LA. Tyle się słyszy, że Kalifornia jest jednym z najdroższych stanów, Wy również często pytacie czy ze średniej pensji da się wyżyć, więc czas podsumować, ile takie życie będzie nas tutaj kosztować. Nie jestem w stanie podać dokładnych wydatków na poszczególną rzecz (bo oczywiście każdy miesiąc jest inny i wydatki mogą urosnąć lub zmaleć) ale postaram się przybliżyć cenę, z obserwacji jakich wywnioskowałam od paru miesięcy.
Ciekawostki z życia USA
Co powinieneś wiedzieć, kiedy przeprowadzisz się do LA?
7:00 AMMascara Los AngelesZ przymrużeniem oka;)
1. Nie będziesz się wylegiwać na plaży tak często jak to sobie wyobrażasz, sorry.
2. Będziesz się zastanawiać, gdzie się podziały
góry, które widziałeś poprzedniego dnia.
Krótkie wyjaśnienie, gdzie ja się podziałam jak mnie tutaj nie było? Otóż nie rzuciłam bloga, jak niektórzy myśleli :) Mój plan dnia był na tyle napięty, że wraz z poszukiwaniem mieszkania, było po prostu nie możliwe dla mnie, żeby usiąść na spokojnie i wstawić nowego posta. Na szczęście trochę się to ustatkowało, będąc już na "swoim", więc jest w końcu czas, żeby się do Was odezwać :)
Wiem, że wielu z Was jest zainteresowana tematem mieszkaniowym w LA, jakie są ceny i jakie są kroki,aby takie mieszkanie otrzymać. Nie mówie tutaj oczywiście o kupnie, ale o wynajmowaniu mieszkania. A że moja przeprowadzka jest już za mną i moja wiedza poszerzyła się na ten temat, to chciałabym w końcu się Wami podzielić to o czym wiem, a o co najczęściej się Wy mnie pytaliście.
JAK SZUKAĆ MIESZKANIA?
Jedną z najbardziej popularnych metod poszukiwania mieszkań jest strona CRAIGLIST. Jednak trzeba być bacznym na wszelakiego rodzaju spamy. Nie nabierajmy się na ogłoszenia, w którym oferują nam luksusowe warunki za podejrzanie niską cenę, a w tym zamiast numer kontaktowy, otrzymamy kontakt tylko i wyłącznie poprzez e-maila.
Inną metodą, o wiele czasochłonną, ale czasem z lepszym rezultatem, jest to najzwyczajniej przejechać się po danej okolicy, w której byśmy chcieli mieszkać i sprawdzić czy budynki mieszkalne nie mają wywieszonych ogłoszeń w sprawie wynajmu.
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że kuchnia amerykańska nie wyróżnia się niczym wyszukanym, porównując do innych kuchni świata. Jedyną rzeczą, która ich wyróżnia, to to, że przygotowuje się je błyskawicznie. Typu: wyciągnij z zamrażalnika,włóż do piekarnika lub mikrofalówki i voila!Czasem nawet nie trzeba wyciągać z opakowania na talerz, żeby odgrzać. Łatwiej się nie da? Nie wiem z czego to wynika, czy Amerykanie są na tyle leniwi, że nie chce im się gotować, czy są tak zajęci pracą do późna, że nie chcą spędzać za długo w kuchni pichcąc, by móc się jak najszybciej posilić? A może to i to? Warto wspomnieć, że tutejsze obiady są serwowane o wiele później (18-22), niż jak na Polskę przystało (14-16), a słowo kolacja ( z bryt. supper) jest tutaj im nieznana.
Więc jakie oni
mają tutaj smakołyki do zaoferowania?
Wystarczy wstukać w google, czy to w .pl czy .com i otrzymamy jednakową odpowiedź. Na pierwszym miejscu, wyświetli nam się wszystkim jakże znany hamburger...no i frytki do tego. Z tym, że ten amerykański jest jedyny w swoim rodzaju- rozmiar XXL z większym dodatkiem adrenaliny tłuszczowym.
Jeden z anonimowych czytelników zostawił komentarza pod jednym z postów, pytający o wielkim trzęsieniu ziemi w LA. Wiedziałam, że w LA występują trzęsienia ziemi, ale starałam się tym nie przejmować, gdyż one występują tutaj bardzo często, ale są one na tyle słabe i nie odczuwalne, że mało kto zawraca sobie nimi głowę. Aż do wczoraj, przepraszam...wróćmy trochę wstecz, do ok. 2 tyg temu, kiedy to siedząc na podłodze poczułam wstrząs. Pierwsza myśl jaka mi się nasunęła, to ogromna ciężarówka,
Witam Was dzisiaj już z nie tak słonecznego LA, jakby się mogło to wydawać ze zdjęcia umieszczonego powyżej. Jest to już moja trzecia zima tutaj i muszę powiedzieć, że jak do tej pory najzimniejsza. Dzisiaj ubrana w czapkę i cieplejszy sweter, wspominam moją pierwszą tutejszą zimę, gdzie szorty nie były żadną nowością, a zima wydawała się o wiele cieplejsza niż lato. Paradoks, prawda? Takie też własnie wyobrazałam sobie LA, lato przez cały rok. Wbrew pozorom, nie jest tak jakby się mogło wydawać.
Ciekawostki z życia USA
Mój tydzień
Moja okolica
Wyprowadzka/szukanie mieszkania
11:27 AMMascara Los Angeles
No i czeka mnie
kolejna przeprowadzka. Ci którzy śledzą mojego bloga od początku, to pewnie już
wiedzą, że ponad pół roku temu wyprowadziłam się od mojej host rodziny do
Julity. Byłam pewna, że uda mi się z nią zamieszkać na rok albo dłużej, ale sprawy
osobiste zmieniły przebieg zdarzeń ( nie nie, nie myślcie sobie że mieszkanie
razem z przyjaciółką doprowadziły mnie do płaczu i wyprowadzki, tak jak
niektórzy nam wróżyli, że kiedyś może dojść do rękoczynu pomiędzy nami :p ).
Moje życie obróciło się o 360st. w pozytywnym tego znaczeniu i czas szukać
mieszkania z moim hubby. Poszukiwania trwają już ponad miesiąc i jak do tej
pory brak szczęścia. Pamiętacie post o realiach Los Angeles, w którym
wspomniałam, że są takie miejsca w LA, w których lepiej się nie pojawiać? To
właśnie to jest jedną z głównych
przyczyn, które spowalnia nasze poszukiwania. Kiedy jest się bliskiej
ekscytacji, że znalazło się odpowiednie miejsce ( bo na zdjęciach prezentuje
się ono znośnie), to kiedy przychodzi do obejrzenia tego mieszkania, szybko
ekscytacja znika już zaraz po obejrzeniu okolicy i już wiadomo, że nawet jeśli
mieszkanie by nam się spodobało, to i tak się tam nie zamieszka ze względu na
okolicę.
Warunki
mieszkalne w tzw. „apartments” w LA mają wiele do życzenia.
Ci którzy mnie śledzą na Instagramie zapewne już wiedzą, Ci którzy jeszcze nie, to chciałabym się pochwalić moim małym osiągnięciem ( może nie w zupełności moim, ale w jakiejś tam jej części przyczyniłam się do sukcesu ;) ). Więc w jaki sposób znalazłam się w amerykańskim magazynie? Otóż jakiś czas temu dostałam propozycje do pozowania dwóch obrazów. Nie muszę mówić, że nie zastanawiałam się ani minuty, bo kto by nie chciał się znaleźć na moim miejscu, żeby widnieć we własnej osobie na obrazie. Pozowałam z czystej przyjemności, nie myśląc, że zostaną one odebrane w tak pozytywny sposób. Ale jak widać ciężka praca nie poszła w przysłowiowe pole, a została wynagrodzona w ten o to sposób. Oba obrazy zostały wyróżnione w krótkim czasie w American Art Collector. Dodatkowo, jeden z nich pojawił się jeszcze na pokazie obrazów.
Jeśli ktoś mnie się pyta, czy Ty w ogóle jadasz kobieto? Śmiało mu odpowiadam, że wychowałam się na mięsie, ziemniakach, chlebie i słodyczach. Że aż nawet z tych wszystkich wymienionych rzeczy, SŁODYCZE wyróżnie i napisze drukowanymi literami. Tak, to jest możliwe...taki chudzielec mały jak ja, potrafi pochłonić garści słodyczy. No powiedzmy, że trochę mi się to niestety skróciło będąc w Stanach. Nie z mojego wyboru, a z wyboru słodyczy jakimi tutaj predysponują. No więc tkwię tutaj taka "nieszczęśliwa", bo dosyć, że jedzenie ma wiele tutaj do życzenia, to jeszcze muszę się ograniczyć ze słodkościami.
Ale dla Was zrobiłam wyjątek i przetestowałam poniższe słodycze ze zdjęcia, żeby Wam co nie co przybliżyć, co oni tutaj sprzedają :D









