Ciekawostki z życia USA Mój tydzień

Wyprowadzka/szukanie mieszkania

11:27 AMMascara Los Angeles

No i czeka mnie kolejna przeprowadzka. Ci którzy śledzą mojego bloga od początku, to pewnie już wiedzą, że ponad pół roku temu wyprowadziłam się od mojej host rodziny do Julity. Byłam pewna, że uda mi się z nią zamieszkać na rok albo dłużej, ale sprawy osobiste zmieniły przebieg zdarzeń ( nie nie, nie myślcie sobie że mieszkanie razem z przyjaciółką doprowadziły mnie do płaczu i wyprowadzki, tak jak niektórzy nam wróżyli, że kiedyś może dojść do rękoczynu pomiędzy nami :p ). Moje życie obróciło się o 360st. w pozytywnym tego znaczeniu i czas szukać mieszkania z moim hubby. Poszukiwania trwają już ponad miesiąc i jak do tej pory brak szczęścia. Pamiętacie post o realiach Los Angeles, w którym wspomniałam, że są takie miejsca w LA, w których lepiej się nie pojawiać? To właśnie to  jest jedną z głównych przyczyn, które spowalnia nasze poszukiwania. Kiedy jest się bliskiej ekscytacji, że znalazło się odpowiednie miejsce ( bo na zdjęciach prezentuje się ono znośnie), to kiedy przychodzi do obejrzenia tego mieszkania, szybko ekscytacja znika już zaraz po obejrzeniu okolicy i już wiadomo, że nawet jeśli mieszkanie by nam się spodobało, to i tak się tam nie zamieszka ze względu na okolicę.

Warunki mieszkalne w tzw. „apartments” w LA mają wiele do życzenia. 





Szafy nawet im się udały :)






A teraz luksusowe warunki porównując do zdjęć powyżej ;)





Zdjęcia ze strony craiglist


Ceny za 1 pokój,salon, kuchnię i łazienkę wahają się od $800 do lekko ponad $1000, za 2 pokoje od $1000 do nawet $2tys. Ale to też wszystko zależy od miejscowości, w której chciałoby się mieszkać. Im bliżej oceanu, tym ceny nawet za jeden pokój, sięgają cenę aż jakbyśmy zapłacili za dwa pokoje w normalnej okolicy.



Nie wiedziałam, że poszukiwania mieszkania mogą pochłonąć tyle energii i czasu, którego szczególnie brakuje. Życzcie mi powodzenia, aby znaleźć godne mieszkanie w dobrej okolicy do następnego tygodnia ;)




You Might Also Like

9 komentarze

  1. Życzę powodzenia, na pewno nie należy to do łatwych zajęć ;)

    ReplyDelete
  2. W porównaniu do NYC to i tak nic, sama oglądałam mieszkania nie jeden raz... wow, super, że tak Ci się wiedzie, życzę powodzenia :)

    ReplyDelete
  3. Paula, wlaSciwie to wydaje mi sie ze w nyc jest taniej :) a juz na pewno bezpieczniej (pomijając południowy bronx). Powodzenia w szukaniu mieszkania ;) dodam jeszcze tylko , ze zmiana o 360 stopni nie jest żadna zmiana :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha, co racja to racja z tymi 360st:p

      Delete
    2. Tak tylko powiedziałam, porównując ceny na craiglist, ale wiadomo, ceny różne w zależności od miejsca itd :D

      Delete
  4. 180 st. - miałaś na myśli :D

    w San Francisco cany za wynejmen jednego pokoju ze wspóllokarotami oczywiście, dzieleniem kuchniąi łazienką wahają się od 650$ do 800$ ( większość za 700$).
    A za studio, malutkie jak to malutkie, w centrum można zapłacić 1300$ ( no ale okolica nieciekawa ),za to w genialnej okolicy, studio, mój drugi znajomy płaci 1700$.

    Dość dziwne jest to, że 50km pod SF ceny są takie same.

    Pozdsrawiam i powodzenia żytczę :)

    ReplyDelete
  5. a jak znajdziesz mieszkanie to napiszesz co musiałas załatwic tzn chodzi mi o opłacanie tego mieszkania, no ogolnie mogłabys napisać jak to przebiegło

    ReplyDelete
  6. Super! Mam nadzieję, że uda Wam się szybko znaleźć coś idealnego! :)

    ReplyDelete

Contact Form