DIY Mój tydzień

Mała, wielka rzecz czyli kolejne DIY

7:00 AMMascara Los Angeles

Jak to się mówi, co za dużo to nie zdrowo, ale nie w tym przypadku. Chyba czas nazwać to uzależnieniem. Ale całe szczęście zdrowym uzależnieniem. Moje "to" nazwe moje własne robótki 
DIY-owe. Nie dosyć, że świetnie wpływają na samopoczucie, to przy okazji spalamy zbędne kalorie ;) Każdy nowy nabytek w moim ręku napawa mnie dziecięcą radością. Cieszę się jak głupi do sera, obmyślając strategie działania od zera. Po zamontowaniu półek w kuchni, zamarzyłam wymienić moje białe ikea-owskie, okleinowe biurko na drewniany okrągły stół. Długo nie było trzeba czekać, a co lepsze, nawet za daleko nie trzeba było się po niego wybierać. Był tuż za rogiem, w pobliskim second hand za śmiesznie niskie $$ :) I jak tu nie skakać z radości?! Nic, tylko brać pod pachę :D

Stół nie był w najlepszej kondyncji, ale się tym zbytecznie nie przejmowałam. Wiedziałam, że coś z tego powinno dobrego wyniknąć.



Z pomocą przyszła mi moja ukochana Makita- najlepszy prezent urodzinowy :D 
Po dokładnym zeszlifowaniu, czas na nałożenie bejcy i voilà, gotowe! 
Oto moje nowiusieńkie cudo :)



Teraz czas opłakiwać brak krzeseł ;)




You Might Also Like

7 komentarze

  1. Cudny ten stół, a co do krzeseł, to na pewno jakieś znajdziesz ;D

    ReplyDelete
  2. świetna robota:) prosimy o częstsze notki :) i pare "amerykańskich" tematów:P pozdrówka

    ReplyDelete
  3. podoba mi sie Twoje hobby :)

    ReplyDelete
  4. Ty musisz otworzyć biznes z tymi rzeczami!!!
    Co zaglądam na tego bloga to aż mi przykro ,że mieszkam z hostami i nie mogę zaczerpnąć inspiracji od Ciebie!!!

    ReplyDelete
  5. mega stół! jesteś niesamowita! :)
    ~www.unitedstatesparadise.blogspot.com

    ReplyDelete
  6. Dzięki wszystkim za tak pozytywne słowa!

    ReplyDelete

Contact Form