Ciekawostki z życia USA

O Amerykanach

5:30 AMMascara Los Angeles

I mamy nowy 2015 rok. Idealny czas  na podsumowanie moich wniosków dotyczących samych Amerykanów i ich zachowań. Nie jest to krytyka w stosunku do nich, a wynik obserwacji, które da się zauważyć na samym początku przebywania z nimi.
A o to szczęśliwa 13-tka :)




1. THANK YOU

Nie było by nic dziwnego w powiedzeniu dziękuje, jeśli dana osoba zrobiła coś miłego dla tej osoby, a ta osoba chce po prostu się odwdzięczyć i wyrazić swoją uprzejmość. Dziwną rzeczą natomiast jest, kiedy dostajesz sms, a w wiadomości jest napisane: " Could you do some grocery shopping? Thank you". No nic, musisz to zrobić a Ty nie masz nic w tej sytuacji do powiedzenia. Thank you już zostało z góry powiedziane, żeby nie było trzeba się o niego ubiegać po zrobieniu tej czynności ;)




2. EXCUSE ME

Słowo excuse me usłyszysz w najmniej oczekiwanym momencie, np. kiedy osoba prowadząca auto najedzie na dziurę lub wzniesienie i "zatrzęsie" lekko autem. Ups, excuse me!

3. KREDYTY

Zastanawiacie się, jak to jest możliwe, że Amerykanów na wszystko stać? Luksusowe auta, domy, podróże itd? Kredyty czy karty kredytowe są właśnie na to odpowiedzią. Dostaje je tutaj prawie każdy a używane są przy prawie każdej możliwej sytuacji, nawet za zapłacenie obiadu w restauracji. Nawet nie wyobrażacie sobie ile długu może mieć taki przeciętny Amerykanin...

4. AUTA

Bardzo rzadko można spotkać byle jakiego "trampka" na ulicy. Gdziekolwiek się nie obrócisz, to widzisz BMW, Mercedes czy inne marki, które wyjechały prosto z salonu. I tu z pomocą oczywiście przyszedł kredyt, które rozdają jak świeże jabłka na targu ;) Indywidualne salony samochodowe kuszą swoimi reklamami nawet tych, których nie stać utrzymać rodzinę. Smutne, ale prawdziwe.

5. SZUKANIE DZIURY W CAŁYM

Większość bogatych Amerykanów szukają problemu, tam gdzie go całkowicie nie ma. Mogą narzekać na życie, jakie jest trudne i frustrujące, kiedy musisz zadzwonić do fotografa, umówić spotkanie, żeby zrobił zdjęcie Twojej rodzinie lub umówić spotkanie z architektem wnętrz. Oh, życie jest takie ciężkie. Szczerze nie chciałabym mieć takich problemów w przyszłości ;)

6. FILMY A RZECZYWISTOŚĆ

Będąc jeszcze w Polsce, oglądając serial 90210, zastanawiałam się nad zachowaniem nastolatków tego serialu. Nie mogłam wyjść z "podziwu", jak bardzo są oni rozpieszczeni i jakie są ich wartości życiowe. Przyjeżdząjąc tutaj spostrzegłam, że filmy odzwierciedlają realność tutejszego życia. Nie wymieniając innych filmów czy seriali i zachowań nie tylko nastolatków ale i dorosłych.

7. COME OVER AT ANY TIME

Jeśli ktoś Ci powie, że jesteś mile widziany o jakiejkolwiek porze czy dnia, nie odbieraj tego dosłownie. Nigdy nie przychodź bez wcześniejszej zapowiedzi i ustalenia dokładnej daty i godziny.

8. GOŚCINNOŚĆ

Mogę śmiało powiedzieć, że tęsknie za polską gościnnością. Wysprzątane mieszkanie, kawa czy herbata i świeży wypiek to takie " must have" czekające na gościa. Gościnność amerykańska nieco odbiega od tej polskiej. Porządek nie jest dla nich na pierwszym planie, z kawą też nie będą na nas czekać.

9. CO ZA DUŻO TO NIE ZDROWO

Amerykanie uwielbiają kupować na zaś! Do tego stopnia, że lodówka zapełnia się w błyskawicznym tempie, zapominając przy tym, że wszystko ma datę ważności. A co ulega przeterminowaniu, ląduje do kosza. Mnóstwo jedzenia do kosza...

10. STEREOTYP

Tyle się słyszy, że Ameryka jest wielka, to i Amerykanie też większych rozmiarów. Przyjeżdżam do USA i zadaje sobie pytanie: czy ja muszę zacząć biegać i ćwiczyć? Bo aż zaczęłam zazdrościć tym mamom, które mają lepsze ciało niż niejedna 20-latka. 
Oczywiście znajdą się osoby o większej tuszy, ale to jak w każdym innym kraju. Więc przestańmy żyć stereotypami ;)

11. WOLNOŚĆ I SWOBODA

Pamiętacie Wasze dzieciństwo? Jeżdżąc na rowerach, grając w piłkę na boisku czy skakanie po płotach? A mama powtarzała Wam, żebyście uważali na siebie? Otóż doceńcie tę wolność i swobodę jaka Wam towarzyszyła. Tutaj tej wolności dzieciaki nie mogą doświadczyć. Plac zabaw, park czy boisko ale tylko pod nadzorem dorosłej osoby.

12. OTWARTOŚĆ

Stoisz na przystanku autobusowym i przechodzi obok nieznajoma osoba mówiąc do Ciebie Hi, how are you? Co robisz w takiej sytuacji?

a) uciekasz
b) myślisz, że ta osoba jest niebezpieczna
c) uważasz, że ta osoba oczekuje czegoś nieprzyzwoitego od Ciebie
d) wszystkie odpowiedzi wymienione powyżej

Otóż nie, nikt Ci krzywdy nie zrobi, niczego ta osoba nie oczekuje od Ciebie. Zwyczajnie jest uprzejmym człowiekiem i wystarczy odpowiedzieć tym samym, czyli Hi, how are you :)

13. PIGUŁKI, LEKARSTWEM NA KAŻDE ZŁO

Czujesz się trochę przygnębiona dzisiaj? Nic trudnego, udaj się do lekarza a dostaniesz antydepresyjne tabletki.





Szczęśliwego Nowego Roku!


























You Might Also Like

5 komentarze

  1. część tych punktów mogłabym przypisać też Irlandczykom :) takie "zachodnie wzorce" ^^
    lubię czytać Twoje wpisy :)

    ReplyDelete
  2. Trochę smutne to podsumowanie...

    ReplyDelete
  3. Zgodze sie ze wszystkimi punktami oprocz 1) kredyty teraz juz tak nie rozdaja jak kiedys i zeby kupic dom, samochod trzeba miec naprawde dobra historie kredytowa przynajmniej w moim stanie , 2) auta te samochody sa przewaznie brane w leasing 3) szukanie dziury w calym odkad tu mieszkam ok. 10 lat jeszcze nie slyszalam narzekajacego Amerykanina :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. O tak, masz racje. Auta kupuje sie w leasingu:) Tak czy siak i tak trzeba spłacać pare lat auto. Tutaj nie trzeba mieć super historii kredytowej, zeby kupic samochód. Mniej znane komisy tego nie wymagaja, mozna kupic auto ze zla historia kredytowa lub wystarczy, ze ma sie prace. I chyba w CA tyle narzekają na łatwe czynności do zrobienia ( szczegolnie bogate, niepracujace mamy), bo slyszalam wiele takich historii :)

      Delete
  4. Właśnie opublikowałam swojego posta i zobaczyłam u Ciebie nową publikację, w której pierwszym punktem było thank you (jeden z głównych tematów u mnie :)) - nie mogę się zgodzić bardziej. Moja Hostka nawet potrafiła dosłać do poprzedniego sms'a, tego z samym "thank you" jak udało jej się zapomnieć :D
    Crazy Americans - tak nam kazali mówić na nich na szkoleniu w Nowym Jorku... coś w tym jest!

    Jak zwykle świetny post, pozdrawiam!
    Aleksandra

    ReplyDelete

Contact Form