Mój tydzień
Podsumowanie miesiąca
Zwiedzanie LA
Wiele z Was zastanawia się jak pozostać w Stanach Zjednoczonych na dłużej, niż tylko na parę tygodni. Jak sami wiecie, USA ma bardzo regorystyczne podejście do przybywających imigrantów na teren kraju. Niestety aby zamieszkać tutaj na stałe, trzeba mieć Zieloną Kartę, po której można ubiegać się o amerykańskie obywatelstwo. Natomiast nic straconego, bo jest parę innych ciekawych możliwości, która umożliwia nam zamieszkanie w USA na przynamniej parę miesięcy lub o wiele więcej. A przy tym podróżując i pracując :)
Trochę inaczej niż zwykle, bo post nie będzie nawiązywał do tematyki o Los Angeles-jak to zazwyczaj bywa, ale za to będzie również o udanym miejscu jakim jest Las Vegas :) Ponad 2 tygodnie temu razem z O. wybraliśmy się na 4 godzinną trasę do Nevady, z główną myślą by zobaczyć Zaporę Hoover'a, czy przegrać po raz kolejny w kasynie w Vegas ;)
DIY
Jak nie wydać fortuny na urządzenie mieszkania, tuż po przeprowadzce do USA?
10:00 PMMascara Los Angeles
Jak już wiecie z wcześniejszych postów, mam ogromne szczęście do znajdowania zapomnianych i zaniedbanych perełek, które kosztują grosze w second hand'ach i garage sale lub zupełnie nic, jeśli ktoś je wyrzuca na poboczu ulicy, a osoba jak ja, zabiera je z wielkim zapałem. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że właśnie tak urządziliśmy nasze mieszkanko i 97% rzeczy, które mamy w mieszkaniu, były darmowe lub zakupione za pare lub parenaście $$ w lumpeksie lub garage sale, kolejne 2% to meble, które otrzymaliśmy jako prezent po wprowadzeniu się a pozostały 1% to meble, które zrobiliśmy sami. Ktoś by pomyślał, że jestem całkiem stuknięta, zbierając rzeczy z chodnika czy kupując stare graty z second hand'u, tylko by mieć parę więcej banktotów w kieszeni. To nie tylko chodzi o dodatkowe dolary w portfelu, a o satysfakcji, jaką przynoszą mi projekty, które potem cieszą moje oczy :) Wiem, że do rzeczy nie powinno się przywiązywać, ale mam do nich ogromny sentyment i myśląc, że jak kiedyś zdecydujemy się wyprowadzić poza Stany, będzie mi się ciężko z nimi rozstać ;)
Nie przepadam za dzikimi tłumami, gdzie z ledwością można się przez nie przecisnąć, ale są miejsca, gdzie bez nich już nie czuje się tej atmosfery jaka powinna panować. Aż mi wstyd, że będąc tak często w Downtown Los Angeles, dopiero niedawno z moim O. odkryliśmy Grand Central Market- niewątpliwie bardzo fotogeniczne miejsce. Takie głodomory jak my, byliśmy zachwyceni tym marketem. Oprócz małego targu z owocami i warzywami, również znajdziemy restauracje. Jedzenie jest pyszne a ceny są bardzo atrakcyjne, np. za sushi zapłacimy ponad $5 a za 3 pounds ( 1.4kg) bananów wydamy $1. Grand Central Market znajduje się na ulicy 317 S. BROADWAY w LOS ANGELES, CA 90013. Otwarty jest codziennie od niedzieli do środy w godzinach 8-18 oraz w czwartki do soboty o 8-21.



