No i mamy grudzień, ulubiony a jednocześnie momentami znienawidzony przeze mnie miesiąc. Z jednej strony ekscytacja pięknymi dekoracjami na ulicach czy w sklepach, ale z drugiej strony święta bez śniegu, zapachu dań i wypieków unoszących się po całym domu czy krzątanina, żeby doprowadzić dom do błysku, to już nie to samo co tutaj w LA. Palmy, słońce a przede wszystkim trzecie Święta poza domem, daleko od rodziny nie wsprawia mnie w zachwyt. Tutejsze Święta opierają się przede wszystkim na prezentach, prezentach i jeszcze raz prezentach czy na dekoracjach, nie zważając na to, że czasem za dużo to jednak nie zdrowo. Chociaż zdarzają się i takie, które osłupiają człowieka, na przykład taki :
Jakiś czas temu, ktoś zadał mi pytanie: jak jest z tym podatkiem? Dlaczego płacimy przy kasie więcej niż wskazuje cena na etykiecie? Od razu ostrzegam, że post może wydawać się nudny, ale jeśli jesteś zainteresowana/y tym tematem, zapraszam do dalszego przeczytania posta :)
Szczeże powiedziawszy ociągałam się z tym postem, bo sama dokładnie nie wiedziałam na jakiej zasadzie to działa a nie chciałam nikogo wprowadzać w błąd. Ostatnio przysiadłam i poczytałam co nie co o tym.
Więc o co chodzi w tym wszystkim?
Dzisiaj mniej o USA, a trochę o tym jak zaoszczędzić parę dodatkowych $$ w kieszeni. Czyli przedstawiam Wam kolejne DIY z mojej strony:)
U niektórych pewnie już pojawił się pierwszy śnieg, a tutaj z ledwością można się doczekać deszczu ( jeśli to można nazwać deszczem).
To nie znaczy jednak, że mamy 25°C od rana do wieczora w okresie jesiennym czy zimowym. Z niecierpliwością czekałam na tę porę roku i w końcu udało mi się nawet ubrać czapkę, szczególnie wieczorem, kiedy to już trzeba się porządnie opatuchać. Mimo tego, że wieczory są już naprawdę zimne, to jednak możecie nam pozazdrościć zachodów słońca. Są nieziemskie :)
To nie znaczy jednak, że mamy 25°C od rana do wieczora w okresie jesiennym czy zimowym. Z niecierpliwością czekałam na tę porę roku i w końcu udało mi się nawet ubrać czapkę, szczególnie wieczorem, kiedy to już trzeba się porządnie opatuchać. Mimo tego, że wieczory są już naprawdę zimne, to jednak możecie nam pozazdrościć zachodów słońca. Są nieziemskie :)
1. Gorączka Halloweenowa już dawno minęła, ale zdjęć nie zaszkodzi wstawić. Dynia zaprojektowana przez małego smerfa,a wykrajana przeze mnie.



